Pełen magii ślub w kościele św. Marcelina w Rogalinie ✔️ wesele Zofii i Krzysztofa
W rosnącym szumie przygotowań ślubnych, gdy para młoda skupia się na wyborze miejsca, dekoracji i chwili, którą będzie pamiętać całe życie — kilku rzeczy nie można pominąć: emocji, światła, naturalnych ujęć i miejsca, które samo w sobie staje się bohaterem kadru. Dla Zofii i Krzysztofa takim miejscem był kościół św. Marcelina w Rogalinie.
Kościół św. Marcelina w Rogalinie został zbudowany w latach 1817‑1820 na zlecenie hrabiego Edwarda Raczyńskiego jako mauzoleum i kaplica pałacowa. Styl klasycystyczny, elewacja z kolumnami – całość wygląda niczym świątynia rzymska, a wnętrze skrywa historię i wyjątkową atmosferę. Dla mnie jako fotografa ślubnego to prawdziwe marzenie — światło wpadające przez wysokie drzwi, kamień, kolumny, detal architektoniczny, który staje się tłem nie tylko ceremonii, ale i każdej emocji.

Zofia w subtelnej, zwiewnej sukni, z bukietem o delikatnych barwach – naturalna, piękna, z uśmiechem, który mówił: „Jesteśmy tu razem”. Krzysztof w klasycznym garniturze, spokojny, zdecydowany – idealne dopełnienie. Ich wybór miejsca i stylu oddawał ich charakter: elegancja z nutą swobody, historia i nowoczesność w jednym.
Gdy dotarliśmy do kościoła św. Marcelina, czekała już cisza i majestat miejsca. Kolumny, fronton z napisem „DIVO MARCELLINO” – wszystko mówiło o historii, o znaczeniu chwili. Przy świetle naturalnym wpadającym przez drzwi wejściowe, para powiedziała „tak” – a ja miałem zaszczyt to uwiecznić. Każde zdjęcie – od chwili przysięgi po wychodzących gości – nabierało szczególnego wymiaru.
Po ceremonii zabraliśmy Zofię i Krzysztofa na szybki plener przed salą weselną, na terenie ogrodu pałacowego restauracji Zielony Pałacyk. Kolumny, zielone murki i alejki, naturalne światło – te elementy stworzyły idealne tło dla ich miłości. Zwróciłem uwagę na detale: wstążka w bukiecie, złote elementy biżuterii Zofii, spojrzenia, gesty. W takim miejscu jak Rogalin każdy detal nabiera znaczenia – bo architektura sama opowiada historię, a ja ją mogłem współtworzyć.
Jeśli rozważasz ślub w kościele, który łączy historię, elegancję i piękno fotografii — wybór kościoła św. Marcelina w Rogalinie może być strzałem w dziesiątkę. To miejsce, które fotografuje się samo, a my jako para + fotograf tworzymy obraz pełen klimatu. Wesele w takim otoczeniu to nie tylko moment „ja + ty”, ale także tło, które mówi: ten dzień był wyjątkowy.
Dla Zofii i Krzysztofa było to więcej niż ceremonia – to był początek pięknej historii. Takiego dnia warto pamiętać światło, ujęcia, detale. I dlatego – jeśli planujesz ślub w kościele św. Marcelina w Rogalinie lub w innym historycznym miejscu – zwróć uwagę nie tylko na detale organizacyjne, ale także na to, jak miejsce wpłynie na zdjęcia i emocje. Jako fotograf ślubny jestem gotów towarzyszyć Ci w każdych pięknych chwilach, w miejscu pełnym światła i znaczenia.
Innymi pięknymi miejscami, łączącymi piękne światło i historię są wszelkiego rodzaju pałace. Jeśli rozważacie organizację swojego ślubu właśnie w takim miejscu, koniecznie zobaczcie mój wpis o PAŁACACH NA WESELE.



























































To już cały materiał ze ślubu Zofii i Krzysztofa w pięknym kościele św. Marcelina w Rogalinie oraz przyjęcia w Restauracji Zielony Pałacyk w Puszczykowie.
Jeśli planujecie swój ślub i szukacie fotografa ślubnego dla siebie, możecie kontaktować się za mną używając poniższego formularza.